Zwiotczenie mięśni u dziecka, a wsparcie energetyczne.

Mała 4 miesięczna Ania, która doświadcza zwiotczenia mięśniowego. Powinna podnosić już główkę i leżąc na brzuchu podnosić ciało, a tymczasem jest zupełnie wiotka. Lekarze przypisują różne leki jednak nic nie pomaga. Nie do końca potrafią wytłumaczyć co się dzieje. Mama Ani stosuje wszelkie możliwe leki i porady, które otrzymuje od lekarzy. Niestety sytuacja się nie zmienia. Matka chrzestna Ani proponuje zapytać nas czy możemy pomóc. Robimy zatem wstępne rozeznanie problemu.


Nasza diagnoza.


Ania cierpi na niepożądany odczyn poszczepienny NOP. W wyniku tego ma sparaliżowany układ nerwowy, a jej ciało nie może sobie poradzić z zawartością iniekcji. Dusza Ani nie przyszła doświadczać jako kaleka i zgadza się na uleczenie jej z przypadłości. Dodatkowym planem duszy jest zainteresowanie mamy duchowością i alternatywnym postrzeganiem świata.

Co zostało zrobione z Anią


Ania została poddana trzem zabiegom przesyłu energii oczyszczania. Wszystko rozpoczęło się połączeniem z istotą duchową Ani. Poprosiliśmy jej opiekuna duchowego o nadzorowanie procesu uzdrawiania, a następnie o pomoc w dostosowaniu energii jaka powinna na nią spłynąć. Dodatkowo wspomógł nas również w dostosowaniu ilości sesji terapeutycznych i odstępów między nimi. Malutkie ciałko zostało pozbawione toksyn i trujących substancji. Oczyszczanie trwało dwa dni. Kolejny zabieg to przesył energii uzdrowienia i wzmocnienia. Ostatnia sprawa to witalność i doenergetyzowanie.

Zachowanie Ani po wszystkim

Maleństwo po kilku dniach od ostatniej sesji wyraźnie nabrało sztywności ciałka. Zaczęło ruszać się i wyczuwalna stała się różnica w odczuwaniu trzymania na rękach. Dodatkowo zaczęło dźwigać główkę co było szokiem dla szczęśliwej mamy. Po kolejnych dwóch tygodniach córeczka nadrobiła wszelkie zaległości rozwojowe co zostało wyraźnie udokumentowane fotografiami i spłynęły do nas podziękowania zaskoczonej mamy.

Co zmieniło się u mamy


Wszystkie sesje terapeutyczne zostały wykonane na odległość. Mama nigdy nie widziała na żywo kto jej pomógł. Przesłała matce chrzestnej jedynie zdjęcie ze ślicznymi oczkami Ani i jej datą urodzenia. Po ozdrowieniu jej córeczki zaczęła dopytywać o to kim jesteśmy, jak to się stało i pytać o nasze zalecenia co do duchowości na co dzień. Normą stały się codzienne medytacje. Przemiana nastąpiła w obu pięknych dziewczynach.


3 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Masz pytania? Skontaktuj się z nami
Informacje

Skorzystaj z formularza kontaktowego                                           Wyślij SMS na numer: +48 514 319 554

Napisz maila: kontakt@wzrastajmy.pl                                                                         lub: +48 531 55 33 22

Zapisz się i otrzymuj informacje o rabatach, nowościach i inspiracje.

All rights reserved  © MY SOUL 2021

  • Facebook
  • Instagram